Serdecznie zapraszamy na wernisaż wystawy fotografii Bożeny Małek pt. „To, co najważniejsze”, który odbędzie się w sobotę 25 kwietnia o godzinie 14.30 w Bibliotece Publicznej w Kazimierzu Dolnym (ul. Lubelska 32/34).
Więcej informacji poniżej.
Bożena Małek: absolwentka Studium Pielęgniarstwa Psychiatrycznego, polityki społecznej na Uniwersytecie Warszawskim oraz Szkoły Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii
przy Dojrzewalni Róż w Warszawie.
Bożena od ponad trzech dekad wspiera innych w rozwoju, realizując swoje pasje. Jest niestrudzoną tropicielką pozdrowień ze wszechświata, dokumentalistką codzienności, autorką dwóch blogów i strony na FB Fotocoaching Duszy. Organizuje grupy wsparcia oraz kręgi kobiet. Bywa poetką.
To miłośniczka muzyki, fotografii i literatury. Propagatorka rozmowy jako podstawy kontaktu, która może uczynić życie znośniejszym.
Należy do grupy fotograficznej SpułaF, z którą uczestniczyła w czterech wystawach zbiorowych:
Puławy (nie) obiektywnie (2022 r.) Tutejsi (2023 r.) w Puławskim Ośrodku Kultury Dom Chemika Impresje z Puławskiego Parku w Bibliotece Rolniczej w Puławach (2025 r.) oraz 50 Twarzy Kazimierza w KOKPiT w Kazimierzu Dolnym (2025)
Swoje prace prezentowała na II Puławskim Biennale Fotografii w POK Dom Chemika (2022 r.), oraz indywidualnych wystawach:
- Na pograniczu światów (2023 r.) w Galerii Pod Aniołem Marty Sokół
- Kierunki w Centrum Kultury w Lublinie oraz Domu Kultury w Zwoleniu (2024 r.)
- Mój świat w Bibliotece Rolniczej w Puławach oraz w Gminnym Ośrodku Kultury
- w Gołębiu (2025 r.)
- Podszepty Duszy w Lipskim Centrum Kultury oraz Bibliotece Miejskiej w Kazimierzu Dolnym (2025)
- Bliskość wspólnie z przyjaciółką Agnieszką Czerską Pawlak w Domu Kultury w Łukowie (2024 r.)
Wykonywane zdjęcia łączy w cykle, takie jak.: The west is the best, Jaka piękna codzienność!, Przez auta szybę nieczystą, Na peryferiach, Puławski blues, Moje Mroki, Out of time, Zawsze chciałam malować.
Autorka o sobie:
Fotografia stała się dla mnie od pewnego czasu podręcznym środkiem wyrazu i wizualnym zapisem emocji w zderzeniu z rzeczywistością.
Fotografowanie jest stanem skupienia, zatrzymaniem, intymnym dziennikiem. Takie działanie wymaga niejednokrotnie przekraczania strefy komfortu. Innym razem bywa przyjemną gonitwą za światłem i cieniem. Złudzeniem. Zaskoczeniem. Potwierdzeniem. Wytchnieniem. Sensem. Radością. Chwilą zatrzymaną pod powiekami. Lekkością w podążaniu za intuicją. Okazało się świetnym sposobem na filtrowanie tego, co najważniejsze.
